Jasne, zawsze możesz wdać się w pyskówkę i przyłożyć. Albo położyć uszy po sobie. Ale tak naprawdę nic nie zyskasz, bo na arogantów dobra jest tylko zimna krew! Stoisz i patrzysz lub lekko się uśmiechasz. Oni bardzo tego nie lubią!
Możesz i powinnaś protestować, gdy ktoś cię źle traktuje, nie szanuje twoich praw, jest nieuprzejmy! To, że inna osoba jest rozzłoszczona (nawet słusznie) nie uprawnia jej do napadania na ciebie, obrażania, arogancji. To, co możesz zrobić, by skutecznie się bronić, nie używając agresji, to postawić granicę, której nie będziesz pozwalała przekroczyć tym, którzy cię ranią, poniżają czy ewidentnie chcą wykorzystać.
Gdy poczujesz, że jakieś zachowanie, słowa, ton głosu lub gest atakuje cię, obraża, „zatrzymaj" aroganta - nie pozwól mu tego robić. Jeśli zgodzisz się na wchodzenie sobie na głowę, ludzie będą to robić! Nie licz na to, że zorientują się, że ich zachowanie ci nie odpowiada, że jest ci trudno czy przykro. Nie próbuj delikatnie „dawać do zrozumienia" - bo mała szansa, że zrozumieją swój błąd.
0 Comment(s).