
Ludzie dobrej woli częstokroć przynoszą do zoo znalezione zwierzęta bądź to dzikie bądź domowe, kalekie, osierocone czy też z innych powodów niezdolne do samodzielnej egzystencji. Jeśli nie są to małe sarenki i zajączki, które z reguły należy zostawić tam, gdzie się je znalazło, bo wbrew pozorom, wcale nie zostały osierocone okazy takie po udzieleniu im odpowiedniej pomocy mogą albo na stałe wzbogacić obsadę zoo albo wrócić na swobodę. Pomimo że takie akcje ratownicze są nadprogramowym obciążeniem dla pracowników (mam tu na myśli zwłaszcza Autorkę, której nieraz przysparzają wiele kłopotu i pracy) — poza aspektem humanitarnym mają one także ogromne znaczenie wychowawcze, działając jako przykład dla młodzieży i dorosłych. I to właśnie jest jeszcze jedną nową rolą ogrodu zoologicznego — do jego funkcji demonstracyjno-dydaktycznej we wzrastającym stopniu powinno przyłączać się kształtowanie w społeczeństwie kultury współżycia ze zwierzętami.
Tak to właśnie osobliwym biegiem wydarzeń my, późne wnuki dawno wygasłych zwierząt, po dziesiątkach i setkach tysięcy lat pogłębiających się rozbieżności i po przebyciu bardzo krętych i ślepych ścieżek ludzkiego już myślenia, teraz jakby na nowo zwierzęta odkrywamy, starając się je zrozumieć wszystkimi dostępnymi, ale i zarazem dopuszczalnymi metodami.
Prawa średniowieczne stwarzały ograniczenia odnoszące się do świadka. Ot, choćby statuty Kazimierza Wielkiego zezwalały na zeznawanie jedynie osobom „dobrej sławy". Nie mogli więc być świadkami karani za przestępstwa hańbiące i ludzie z nieprawego łoża. Według tychże statutów można było wprawdzie powołać do zeznań osobę wyklętą (ekskomunikowaną), ale tylko wyjątkowo, gdy nikt inny w sprawie zeznawać nie mógł, a rozstrzygnięcie wymagało dowodu świadka.
A propos dopuszczalności odbioru zeznań tylko od ludzi dobrej sławy, przypomniałem sobie niedawny proces pewnego ajenta zakładu gastronomicznego, którego oskarżono o ułatwianie uprawiania nierządu. Istotą zarzutu było żądanie przez niego kilkusetzłotowych okupów od pań podejrzanej konduity za prawo wstępu do lokalu. Ponieważ w ten sposób panie łatwiej mogły, nie spacerując po ulicy, usidlać „klienta" spośród zagranicznych gości baru — płaciły. Wszyscy świadkowie w tym procesie byli bardzo złej sławy. Gdyby nasze prawo wymagało od świadków patentu nieposzlakowanej moralności, ajent uprawiałby zapewne swój proceder do starości, jako że dowodów w jego sprawie dostarczyć mogły tylko owe panie, z którymi obchodził się tak brutalnie. Przy okazji przytoczę też zabawną obronę oskarżonego, który ustępując wobec stwierdzonych licznymi zeznaniami faktów wywodził, że haracze, które kazał płacić, nie tylko nie ułatwiały paniom uprawiania nierządu, jak to napisano w akcie oskarżenia, a wręcz utrudniały. I nie była to obrona pozbawiona sprytu.
Przenieśmy się jednak do średniowiecza. Ówczesne prawo polskie sądów miejskich znacznie ograniczało powoływanie świadków. Nie można było np. powołać do zeznań ani młodzieży poniżej lat 14, ani starców powyżej lat 70. Nie mogli zeznawać słudzy w interesie pana, pijacy, osoby trudniące się nierządem i (w zasadzie) kobiety, którym jedynie przysługiwało oświadczenie, czy dziecko urodziło się żywe. W tej tylko materii zeznania ich uznawano za wiarygodne, w innych nie wierzono. Nie mogli być też świadkami duchowni.
Rodzajem pracy jest działalność usługowa. Wyniki tej działalności służą tworzeniu warunków do prawidłowego i możliwie najlepszego zaspokajania potrzeb zarówno materialnych, jak duchowych. Usługi obejmują bardzo wiele rozmaitych dziedzin życia społeczno-gospodarczego. Są usługi handlowe, komunalne, do usług należy działanie -nauczycieli, urzędników, policji, działalność banków, rad narodowych, usługi domowe itd.
Różnorodność prac produkcyjnych jest ogromna. Występują one w takich dziedzinach gospodarki, jak rolnictwo, przemysł wydobywczy, przemysł spożywczy, chemiczny, metalowy, odzieżowy, maszynowy, elektroniczny itp. Podobnie różnorodny i wieloraki zasięg ma praca umysłowa. Dla przykładu wymienić można wielokierunkową pracę naukowo-badawczą w biurach przygotowania produkcji, w biurach 'konstrukcyjnych, działalność artystów itd.
Wynikiem każdej pracy jest produkt lub wytwór bądź też stworzenie warunków do społecznego korzystania z produktów i wytworów. Działalność produkcyjną i usługową można łącznie nazywać działalnością praktyczną, zaznaczając tym samym, że w obu tych rodzajach działalności człowiek ingeruje wprost w materialne otoczenie. Jednakże niektóre rodzaje prac usług owychunie mają tego charakteru, na przykład praca nauczycieli, banków, urzędników. Część więc prac usługowych moglibyśmy zaliczyć do działalności praktycznej, a pozostałe zbliżone są raczej charakterem do działalności umysłowej, przy czym ta ostatnia staje Się działalnością praktyczną, gdy powoduje bezpośrednie zmiany w stosunkach społecznych.
W praktyce nie można ostro odgraniczać działalności praktycznej i umysłowej. Po pierwsze dlatego, że tylko stosunkowo mała część prac praktycznych zarówno w produkcji, jak w usługach odbywa się z minimalnym udziałem czynności umysłowych. Większość z nich wymaga wielu czynności umysłowych, nieraz bardzo skomplikowanych. W pracy na przykład tokarza istnieje konieczność odczytania rysunku technicznego, wyobrażenia sobie wyniku pracy, ustalenia kolejności dokonywanych operacji, a więc sporządzenia planu postępowania, sprawdzania wyników pracy stosownie do posiadanych przyrządów pomiarowych.
Próbując syntetyzować przedstawione argumenty, zmierzające do kształtowania podstawowych wartości człowieka poprzez „sport dla wszystkich", proponuje się uwzględnić następujące jego cele:
1) uzyskanie średniego lub szerokiego potencjału motorycznego przez ogół uczniów,
2) opracowanie podstawowych umiejętności ruchowych z zakresu „sportu dla wszystkich" w wybranych dyscyplinach sportowych i formach rekreacyjnych,
3) ukształtowanie nawyku do systematycznego uczestnictwa sportowego, rekreacyjnego oraz turystycznego - wykształcenie postawy pro: sportowej, ekologicznej i zdrowotnej,
4) wychowanie do sukcesu z akcentem na „fair play", wrażliwość moralną, silną wolę i determinację w realizacji przyjętych celów,
5) opanowanie: podstawowych wiadomości na temat wpływu „sportu dla wszystkich" na organizm, umiejętności organizacji imprez sportowych i rekreacyjnych, umiejętności sędziowania w najpopularniejszych dyscyplinach sportu, umiejętności konserwacji oraz naprawy urządzeń i sprzętu sportowego.
Zarys systemu wychowania fizycznego mógłby kształtować się z ukierunkowaniem na dwa warianty:
I wariant
1) szkoła podstawowa gimnazjum
wychowanie fizyczne z elementami edukacji ekologicznej i zdrowotnej
2) liceum
wychowanie sportowe z elementami edukacji ekologicznej i zdrowotnej
II wariant
szkoła podstawowa gimnazjum
wychowanie fizyczne i zdrowotne
2) liceum
wychowanie sportowe i zdrowotne
Bezsenność jest uznawana przez Światową Organizację Zdrowia za chorobę i wymaga odpowiedniego zdiagnozowania oraz leczenia. Różne kłopoty ze snem ma na świecie co czwarta osoba. W Polsce dolegliwość ta częściej dotyka kobiety niż mężczyzn. Zróżnicowanie długości snu jest cechą wrodzoną. Są ludzie, którym wystarczą 4 godziny odpoczynku, a inni śpią nawet 10. Jednak przeciętny człowiek potrzebuje średnio 7-8 godzin snu w ciągu doby. 0 bezsenności możemy mówić, gdy przez okres trzech tygodni wielokrotnie wybudzamy się w nocy lub wczesnym rankiem, zaś w ciągu dnia odczuwamy znużenie oraz rozdrażnienie. Takiego stanu nie wolno bagatelizować i próbować samemu sobie z nim radzi Długotrwały brak snu groź między innymi zawałem, osłabieniem odporności, cukrzycą, a niekiedy nerwicą i stanami lękowymi.